Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Pracownik domu dziecka w Nowej Rudzie z pięcioma zarzutami i w areszcie

Reklamuj sie w tym artykule

Sprawa pracownika domu dziecka w Nowej Rudzie nabiera powagi: mężczyzna usłyszał pięć zarzutów, a sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu na trzy miesiące.

Postępowanie w tej sprawie rozpoczęto 22 czerwca 2026 roku, a już dwa dni później Sąd Rejonowy w Kłodzku zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy. Śledczy prowadzą sprawę pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Kłodzku.

Jakie zarzuty usłyszał podejrzany

Jak przekazała prokurator Małgorzata Czajkowska z Prokuratury Rejonowej w Kłodzku, zarzuty dotyczą doprowadzenia małoletnich poniżej 15. roku życia do poddania się innym czynnościom seksualnym. To właśnie ten czyn jest obecnie przedmiotem śledztwa.

Według ustaleń śledczych do opisanych zdarzeń miało dochodzić w okresie od kwietnia do czerwca 2026 roku. Prokuratura nie ujawnia jednak teraz dodatkowych szczegółów, podkreślając, że sprawa jest na bardzo wczesnym etapie.

Co wiadomo o śledztwie

Śledczy planują przesłuchanie kilkunastu osób. Wśród nich mają być zarówno małoletni świadkowie, jak i osoby, które mogą okazać się pokrzywdzonymi. Dopiero po zakończeniu tych czynności będzie można ustalić, czy liczba pokrzywdzonych jest większa niż obecnie wynika z materiału dowodowego.

Zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa złożył nowy dyrektor placówki. Informację tę przekazał po rozmowie z jednym z wychowawców, który zwrócił uwagę na możliwe nieprawidłowości.

Prokuratura podkreśla, że postępowanie znajduje się na bardzo wczesnym etapie, dlatego nie ujawnia obecnie szczegółów sprawy.

Małgorzata Czajkowska, Prokuratura Rejonowa w Kłodzku

Dlaczego ta sprawa jest ważna dla mieszkańców

To postępowanie ma znaczenie nie tylko dla samej placówki, ale też dla lokalnej społeczności, która oczekuje pełnej ochrony dzieci i jasnych informacji o działaniach instytucji opiekuńczych. W takich sprawach kluczowe są szybka reakcja, zabezpieczenie dowodów i wyjaśnienie, czy zagrożenie mogło dotyczyć większej liczby osób.

Właśnie dlatego prokuratura prowadzi teraz czynności z udziałem kolejnych świadków, a dalszy bieg sprawy zależy od wyników przesłuchań i analizy zebranego materiału. Na tym etapie nie ma jeszcze ostatecznych ustaleń co do skali pokrzywdzenia.

Co stanie się dalej

Podejrzany pozostaje w areszcie na trzy miesiące, a śledztwo prowadzi Prokuratura Rejonowa w Kłodzku. Za zarzucane czyny grozi kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Kolejne decyzje będą zależeć od przesłuchań zaplanowanych przez śledczych i od tego, co uda się ustalić w najbliższych tygodniach. Na obecnym etapie prokuratura nie przesądza jeszcze ostatecznie liczby pokrzywdzonych ani pełnego zakresu odpowiedzialności podejrzanego.

Informacje przekazała Prokuratura Rejonowa w Kłodzku.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Nowej Rudy: samorząd, inwestycje i codzienne problemy mieszkańców, zawsze z lokalnej perspektywy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!