Proces Dawida T. przyspiesza. Sąd wysłuchał byłych partnerek oskarżonego
Proces Dawida T. nabiera tempa, a kolejne zeznania odsłaniają tło relacji i wydarzeń, które prokuratura wiąże z serią poważnych zarzutów, w tym zabójstwem 26-letniej Katarzyny B.
W sądzie pojawiły się już dwie byłe partnerki oskarżonego. Ich relacje dotyczyły zarówno spraw osobistych, jak i pieniędzy, a także zachowania Dawida T. w okresie poprzedzającym śmierć kobiety z Wojborza.
Była narzeczona o niepokojących wydarzeniach i pożyczce
Jako pierwsza zeznawała Karolina, była narzeczona Dawida T. Opisała sytuację sprzed około pięciu lat, kiedy po powrocie z pracy zobaczyła przed domem policyjny radiowóz. Wtedy dowiedziała się o śmierci psa należącego do oskarżonego i jego babci. Jak mówiła, już wówczas uznała okoliczności zdarzenia za budzące niepokój, co skłoniło ją do zakończenia związku.
Świadek odniosła się też do finansów. Według jej relacji po zaręczynach Dawid T. miał namówić ją do zaciągnięcia pożyczki na 40 tys. zł. Tylko część tej kwoty miała zostać przeznaczona na remont mieszkania. Przed sądem padły też mocne słowa o tym, jak oceniała tę relację.
Oczarował i wykorzystał. Czułam się jak jego sponsor
Karolina, była partnerka oskarżonego
Ostatni związek i noc po śmierci Katarzyny B.
Drugim świadkiem była Paulina, ostatnia partnerka Dawida T. Jej zeznania złożono pod nieobecność oskarżonego na sali rozpraw. Kobieta opowiadała o weekendzie, który spędziła z nim bezpośrednio przed śmiercią Katarzyny B., a szczególną uwagę zwróciła na noc następującą po tym zdarzeniu.
Według jej relacji Dawid T. miał mówić przez sen o samochodzie i Katarzynie. Gdy następnego dnia zapytała go o te słowa, miał wyjaśnić, że śniły mu się jego nieżyjące psy. Dla sądu to kolejny element układanki dotyczącej czasu bezpośrednio poprzedzającego tragedię.
Oskarżenie obejmuje zabójstwo, oszustwo i narkotyki
Dawid T. odpowiada przed sądem za zabójstwo 26-letniej Katarzyny B. z Wojborza. Do zdarzenia doszło w lutym 2025 roku. Kobieta wcześniej przekazała mu 30 tys. zł na sprowadzenie samochodu, jednak pojazd nie trafił do niej. Gdy udała się na spotkanie z mężczyzną, zaginęła.
Mężczyzna został zatrzymany kilka dni później i wskazał miejsce, gdzie znajdowały się zwłoki. Śledczy ustalili, że na ciele kobiety znajdowały się dziesiątki ran zadanych nożem. Prokuratura zarzuca mu także oszustwo na 30 tys. zł oraz posiadanie marihuany. W śledztwie Dawid T. nie przyznawał się do zabójstwa i twierdził, że kobieta miała zranić się sama, ale prokuratura uznała tę wersję za niewiarygodną.
Dodatkowe zarzuty dotyczące babci i psa
Akt oskarżenia obejmuje również wcześniejsze wydarzenia w Szczytnej. Prokuratura twierdzi, że Dawid T. miał zabić swoją babcię, która wcześniej przekazała mu mieszkanie w zamian za dożywotnią opiekę. Według śledczych pożyczył od niej 4 tys. zł, a następnie miał zepchnąć ją ze schodów pod pozorem oddawania pieniędzy.
W materiale procesowym pojawia się też zarzut zabicia jednego z psów należących do oskarżonego. Sam Dawid T. przyznał się przed sądem wyłącznie do zabójstwa Katarzyny B., a do pozostałych zarzutów nie przyznał się.
Proces po seriach odwołanych terminów
Rozprawa nie ruszyła od razu. Początkowo planowano ją na marzec, ale termin odwołano po próbie samobójczej podjętej przez Dawida T. w areszcie, gdy połknął tabletki. Później sprawę przekładano jeszcze kilkakrotnie, czekając na opinię biegłych dotyczącą stanu zdrowia oskarżonego i jego zdolności do udziału w postępowaniu.
Ostatecznie proces rozpoczął się w czerwcu. Sąd ma przesłuchiwać kolejnych świadków, a ich zeznania mogą mieć kluczowe znaczenie dla oceny zarówno relacji oskarżonego z pokrzywdzonymi, jak i przebiegu zdarzeń, które doprowadziły do postawienia mu kilku bardzo poważnych zarzutów.
Sprawa jest istotna także dla lokalnej społeczności, bo dotyczy głośnego postępowania karnego związanego z mieszkańcami regionu i wydarzeń, które wstrząsnęły opinią publiczną. To właśnie przed sądem mają zostać wyjaśnione okoliczności śmierci Katarzyny B., a także wcześniejszych zdarzeń przypisywanych Dawidowi T.
Proces będzie kontynuowany, a na ławie świadków mają pojawiać się kolejne osoby. To od ich relacji oraz oceny dowodów przez sąd zależy dalszy bieg tej sprawy.
Źródło: materiał redakcyjny dotyczący przebiegu procesu przed sądem.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!