Kamieniec Ząbkowicki po pożarze przy ul. Złotostockiej: ruszyły zbiórki dla poszkodowanych
Jednego dnia wyszli do pracy jak zwykle, a kilka godzin później okazało się, że nie mają już dokąd wrócić. Pożar, do którego doszło 29 czerwca 2026 roku w Kamieńcu Ząbkowickim przy ul. Złotostockiej, zostawił część mieszkańców z ogromnymi stratami i niepewnością, kiedy znów uda się normalnie funkcjonować.
Ogień objął budynek mieszkalny, a akcja ratowniczo-gaśnicza trwała wiele godzin. W jej następstwie część lokatorów nie może wrócić do swoich mieszkań. Zniszczeniu uległy nie tylko elementy wyposażenia, ale też przedmioty codziennego użytku, rodzinne pamiątki i dokumenty - rzeczy, których nie da się szybko odtworzyć ani łatwo zastąpić.
W internecie pojawiły się zbiórki na rzecz rodzin dotkniętych skutkami pożaru. Każda z nich opisuje inną historię i inne potrzeby, ale wspólny jest cel: pomóc stanąć na nogi po stracie dorobku wielu lat.
Pożar przy ul. Złotostockiej: nie wszyscy mogą wrócić do mieszkań
Skala zniszczeń po pożarze sprawiła, że dla części mieszkańców powrót do lokali jest obecnie niemożliwy. Ucierpiały rzeczy najbardziej podstawowe: ubrania, sprzęty domowe, wyposażenie kuchni czy meble. W wielu przypadkach zaginęły lub zostały zniszczone także dokumenty, co dodatkowo komplikuje załatwianie codziennych spraw.
Organizatorzy zbiórek podkreślają, że dramat rozegrał się w bardzo krótkim czasie, a konsekwencje - dla rodzin i ich poczucia bezpieczeństwa - zostaną na długo.
Zbiórka 1: rodzina straciła dom rodzinny
Pierwsza z opisywanych zbiórek dotyczy rodziny mieszkającej w budynku przy ul. Złotostockiej. Z relacji organizatorki wynika, że w lokalu mieszkali jej rodzice oraz młodszy brat. Tego dnia wyszli rano do pracy, nie spodziewając się, że wrócą już do zupełnie innej rzeczywistości.
Nie mają teraz nic, nie mają do czego wracać. Rano wyszli do pracy i tylko tyle mają. Stracili cały dorobek życia. Mama trafiła do szpitala, jest pod opieką lekarzy
organizatorka zbiórki
Apel o pomoc dotyczy wsparcia w odbudowie podstawowych warunków do życia po tym, jak ogień odebrał rodzinie wszystko, co było gromadzone latami.
Zbiórka 2: pomoc dla pani Marii - lokal zalany i z zawalonym stropem
Druga zbiórka została uruchomiona z myślą o pani Marii - mamie i babci, której mieszkanie znalazło się w tej części budynku, gdzie ogień rozprzestrzenił się szczególnie mocno. Jak opisują córki pani Marii, płomienie objęły dach bezpośrednio nad jej lokalem. Wielogodzinna akcja gaśnicza miała dramatyczne skutki wewnątrz mieszkania: doszło do całkowitego zalania, a strop się zawalił.
Woda, sadza oraz zniszczenia spowodowane wysoką temperaturą sprawiły, że lokal w tej chwili nie nadaje się do zamieszkania. Rodzina wskazuje, że zniknęło praktycznie wszystko, co jest potrzebne do codziennego życia.
Nasza Mama i Babcia została praktycznie z niczym
córki pani Marii, organizatorki zbiórki
Z opisu wynika, że zniszczeniu uległy m.in.:
- ubrania,
- meble,
- sprzęt AGD,
- wyposażenie kuchni,
- rzeczy codziennego użytku,
- rodzinne pamiątki,
- dokumenty.
Rodzina zaznacza, że na ten moment nie ma jeszcze możliwości wejścia do mieszkania i wykonania zdjęć wnętrza. Ma się to zmienić, gdy odpowiednie służby pozwolą na wejście do lokalu - wtedy zbiórka ma zostać uzupełniona o fotografie pokazujące skalę strat.
Środki ze zbiórki mają być przeznaczone przede wszystkim na:
- odbudowę i remont mieszkania,
- zakup mebli,
- zakup urządzeń i przedmiotów codziennego użytku (lodówka, pralka, kuchenka),
- zakup podstawowej odzieży i obuwia,
- środki higieniczne i artykuły pierwszej potrzeby.
Jak można pomóc poszkodowanym po pożarze?
Organizatorzy podkreślają, że w takich sytuacjach liczy się nie tylko wsparcie finansowe. Równie istotne jest przekazywanie informacji dalej - udostępnienia mogą sprawić, że zbiórki trafią do osób, które są w stanie pomóc szybko i konkretnie.
Dla rodzin z Kamieńca Ząbkowickiego pożar przy ul. Złotostockiej to nie tylko straty materialne, ale też nagłe przerwanie codzienności. Teraz najważniejsze jest zapewnienie podstawowych rzeczy i stworzenie warunków, by mogli wrócić do normalnego życia.
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!