Niedziela, 2 sierpnia 2026
Imieniny: Karina, Gustaw, Euzebiusz

Pięć cieląt padło po transporcie. Zarzuty dla czterech osób w powiecie kłodzkim

Reklamuj sie w tym artykule

Czy za śmierć pięciu cieląt i cierpienie kolejnych odpowie przed sądem grupa hodowców i kierowca? W powiecie kłodzkim zakończyło się wielomiesięczne śledztwo, które ujawniło rażące naruszenia przepisów o ochronie zwierząt. Cztery osoby usłyszały zarzuty znęcania się nad zwierzętami, a sprawa trafiła już do Sądu Rejonowego w Kłodzku.

Przebieg śledztwa

Wszystko zaczęło się ubiegłej zimy. Do Komendy Powiatowej Policji w Kłodzku zgłosiła się właścicielka gospodarstwa, która zaniepokoiła się stanem cieląt po transporcie. Zwierzęta były skrajnie osłabione, a kilka z nich padło wkrótce po przyjeździe.

Policjanci natychmiast podjęli czynności. Dochodzenie trwało sześć miesięcy – analizowano dokumentację, zabezpieczono materiał dowodowy, sięgnięto po tzw. biały wywiad. Funkcjonariusze współpracowali również ze służbami weterynaryjnymi, które pomogły ocenić stan zwierząt i warunki transportu.

Ustalenia śledczych

W toku śledztwa wyszły na jaw niepokojące fakty. Do transportu dopuszczono cielęta w wieku do 10 dni – zbyt młode, z niezagojonymi pępowinami. Prawo wyraźnie zabrania przewozu tak małych zwierząt na duże odległości. Tymczasem trasa liczyła ponad 600 kilometrów.

Długa podróż w warunkach niedostosowanych do wieku i kondycji cieląt naraziła je na skrajny stres i cierpienie. Efekt? Pięć zwierząt padło wkrótce po dotarciu na miejsce. Pozostałe – według relacji zgłaszającej – były w krytycznym stanie. Śledczy ustalili, że za zlecenie i realizację transportu odpowiedzialnych jest kilka osób.

Oskarżeni i zarzuty

Prokurator przedstawił zarzuty czterem osobom. Są to: kierowca, który prowadził transport, oraz trzej producenci, którzy przekazali zwierzęta do przewozu. Każdy z nich wiedział lub powinien był wiedzieć, że cielęta nie spełniają wymogów prawnych – a mimo to dopuścili do ich wysyłki.

Postępowanie prowadzone jest w oparciu o art. 35 ust. 1a ustawy o ochronie zwierząt. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi kara pozbawienia wolności do 3 lat. Sprawę rozpatrzy Sąd Rejonowy w Kłodzku, a oskarżeni będą musieli stawić się przed wymiarem sprawiedliwości.

Dlaczego to ważne dla mieszkańców?

Powiat kłodzki to region rolniczy, w którym hodowla bydła odgrywa istotną rolę. Sprawa pokazuje, że lokalni hodowcy i przewoźnicy muszą przestrzegać przepisów – również tych dotyczących dobrostanu zwierząt. Zaniedbania nie pozostają bezkarne, a policja i służby weterynaryjne są w stanie skutecznie reagować.

Dla społeczności lokalnej to także sygnał, że każdy może zgłaszać przypadki znęcania się nad zwierzętami – tak jak zrobiła to właścicielka gospodarstwa. Jej determinacja uruchomiła łańcuch działań, które doprowadziły do postawienia zarzutów.

Co dalej? Sprawa trafiła do sądu. Jeśli zapadnie wyrok skazujący, może stać się precedensem dla podobnych przypadków w regionie. O dalszych etapach postępowania będziemy informować na bieżąco.

Źródło: Komenda Powiatowa Policji w Kłodzku

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Nowej Rudy: samorząd, inwestycje i codzienne problemy mieszkańców, zawsze z lokalnej perspektywy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!