Dramat na Szczelińcu: 6-latek przeżył upadek z 8 metrów w skalną szczelinę. Uratował go głaz
Upadek z wysokości 8–10 metrów w skalną rozpadlinę – taki dramat rozegrał się 21 lipca na Szczelińcu Wielkim. Sześcioletni chłopiec, który na chwilę oddalił się od rodziców, wpadł do szczeliny i runął w dół. Zatrzymał go dopiero głaz na dnie, który uchronił dziecko przed dalszym spadaniem w głąb przepaści. Dzięki błyskawicznej akcji ratowników Grupy Sudeckiej GOPR i strażaków chłopiec został wydobyty i trafił pod opiekę medyczną.
Oddalił się na chwilę, spadał przez kilkanaście metrów
Do zdarzenia doszło podczas rodzinnej wycieczki na Szczelińcu Wielkim – jednym z najpopularniejszych szczytów Gór Stołowych. Sześciolatek oddalił się od rodziców poza wyznaczoną trasę turystyczną. W pewnym momencie stracił równowagę i wpadł do jednej z licznych, głębokich szczelin skalnych. Upadek trwał około 8–10 metrów, a chłopca zatrzymał dopiero głaz, który znajdował się w węższym miejscu rozpadliny.
Gdyby nie ten naturalny blok, dziecko mogłoby spaść znacznie głębiej. Jak przypominają ratownicy, najgłębsza szczelina na udostępnionej trasie turystycznej ma blisko 20 metrów głębokości. Szczęśliwie dla chłopca jego upadek został przerwany, co dało ratownikom czas na dotarcie do poszkodowanego.
Akcja z użyciem technik linowych – 14 ratowników w gotowości
Dotarcie do dziecka w ciasnej, pionowej szczelinie wymagało od ratowników zastosowania specjalistycznych technik linowych. Członkowie Grupy Sudeckiej GOPR wraz z ochotnikami z Państwowej Straży Pożarnej przystąpili do ewakuacji. W działaniach uczestniczyli strażacy z Radkowa, Nowej Rudy, Kudowy-Zdroju i Kłodzka.
Po wyciągnięciu sześciolatka ze szczeliny ratownicy natychmiast zabezpieczyli go w materacu próżniowym, aby unieruchomić kręgosłup i kończyny. Następnie w trudnym, górskim terenie przetransportowali chłopca do Karłowa, gdzie czekał już zespół ratownictwa medycznego. Dziecko zostało przekazane lekarzom w stanie stabilnym – dalsze szczegóły dotyczące jego obrażeń nie zostały ujawnione.
Szczeliniec – piękny, ale niebezpieczny teren
Szczeliniec Wielki to jeden z najchętniej odwiedzanych szczytów w Polsce, słynący z labiryntu skalnych korytarzy, wąskich przejść i głębokich rozpadlin. Nawet na oznakowanych trasach turystycznych turyści muszą zachować szczególną ostrożność – najgłębsza szczelina ma blisko 20 metrów. Zejście z wyznaczonej ścieżki, nawet na kilka kroków, może skończyć się tragicznie.
Ratownicy GOPR po raz kolejny apelują do wszystkich odwiedzających góry:
Podczas górskich wycieczek nie opuszczajmy wyznaczonych tras, pilnujmy najmłodszych uczestników wyprawy i zachowujmy szczególną ostrożność w pobliżu skał oraz szczelin. Nawet chwila nieuwagi może doprowadzić do poważnego wypadku.
Grupa Sudecka GOPR
Dla lokalnej społeczności, rodzin z dziećmi oraz turystów przyjeżdżających w Sudety to zdarzenie jest ważnym przypomnieniem, że góry wymagają rozwagi i odpowiedzialności. Karłów, Radków i okolice Żywego Muzeum Skamieniałości to miejsca, które co roku przyciągają tysiące gości – każdy z nich powinien znać podstawowe zasady bezpieczeństwa.
Co dalej?
Sześciolatek po wydobyciu został przekazany zespołowi ratownictwa medycznego i trafił do szpitala. Dokładny stan zdrowia chłopca nie został podany do publicznej wiadomości. Służby nie planują dodatkowych działań poza standardowym pouczeniem rodziców o konieczności nadzoru nad dziećmi w górach. Władze Parku Narodowego Gór Stołowych regularnie przypominają o zasadach poruszania się po szlakach, a to zdarzenie uwypukla potrzebę ciągłej edukacji turystów.
Źródło: Grupa Sudecka GOPR
Komentarze (0)
Brak komentarzy. Bądź pierwszy!