Czwartek, 6 sierpnia 2026
Imieniny: Jakub, Sława, Oktawian

Bobry zalewają działki w Nowej Rudzie. Działkowcy z ROD „Piast” czują się bezradni

Reklamuj sie w tym artykule

Od ponad roku działkowcy z Rodzinnych Ogrodów Działkowych „Piast” przy ul. Obozowej w Nowej Rudzie żyją w cieniu bobrów, które po ubiegłorocznej powodzi zadomowiły się w okolicy. Zwierzęta regularnie podtapiają działki i niszczą drzewa, a mieszkańcy, mimo licznych interwencji, nie mogą doczekać się skutecznego rozwiązania. Sprawa trafiła do naszej redakcji – sprawdziliśmy, co w tej sprawie robią odpowiednie służby.

Bobry budują tamy i zalewają ogrody

Jak relacjonują działkowicze, bobry na pobliskim cieku wodnym systematycznie wznoszą tamy, które spiętrzają wodę i powodują podtapianie części działek. To nie tylko utrudnia korzystanie z ogrodów, ale też zagraża uprawom i infrastrukturze, w którą przez lata inwestowano własne środki. Dodatkowym problemem są podgryzane drzewa, które stwarzają realne zagrożenie dla bezpieczeństwa.

Mieszkańcy podkreślają, że sytuacja z miesiąca na miesiąc staje się coraz trudniejsza. Zwracali się już do instytucji w Kłodzku, Wrocławiu i Nysie, ale – jak mówią – są odsyłani od jednej do drugiej. Sprawa była zgłaszana również burmistrzowi, jednak bez skutku.

Jesteśmy świadomi, że bobry są objęte ochroną, jednak obecna sytuacja staje się dla nas coraz trudniejsza i zagraża naszym uprawom oraz infrastrukturze ogródków. Pisaliśmy już do różnych instytucji – w Kłodzku, Wrocławiu i Nysie – ale jesteśmy odsyłani od jednej do drugiej. Sprawa była zgłaszana również burmistrzowi, jednak do tej pory nie doczekaliśmy się skutecznego rozwiązania. Czujemy się bezradni.

Działkowiec z ROD „Piast”

Służby działają, ale warunki są trudne

Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu zapewnia, że podejmuje regularne działania. Jak wyjaśnia Patryk Bałajewicz, rzecznik instytucji, pracownicy Nadzoru Wodnego w Kłodzku co najmniej raz w miesiącu usuwają tamy bobrowe z cieku w rejonie ul. Obozowej. Prace prowadzone są ręcznie, ponieważ teren jest wyjątkowo trudno dostępny – z jednej strony wznosi się wysoka skarpa, z drugiej znajdują się ogrody działkowe, na które nie ma możliwości wjazdu ciężkim sprzętem.

Obecnie na cieku znajdują się dwie tamy bobrowe. RZGW zaznacza, że wbrew pojawiającym się opiniom w korycie nie zalegają powalone drzewa – konstrukcje budowane są głównie z drobnych gałęzi, konarów i samosiewów. Przedstawiciele instytucji przypominają, że bóbr europejski jest gatunkiem objętym częściową ochroną, dlatego wszelkie działania muszą być prowadzone zgodnie z przepisami o ochronie przyrody.

Całkowite usunięcie tam nie zawsze jest najlepsze

Co istotne, RZGW zwraca uwagę, że całkowite usunięcie tam nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem. Może to bowiem doprowadzić do przeniesienia aktywności zwierząt w inne miejsca, być może jeszcze bliżej zabudowań mieszkalnych. Dlatego służby starają się działać w sposób przemyślany, balansując między ochroną przyrody a potrzebami mieszkańców.

Działkowcy liczą jednak na trwałe rozwiązanie. Władze ogrodów podkreślają, że problem nie dotyczy już tylko komfortu korzystania z działek, ale przede wszystkim bezpieczeństwa upraw i zachowania infrastruktury, w którą przez lata wkładano własną pracę i pieniądze.

Przetarg ma usprawnić usuwanie tam

W odpowiedzi na trudną sytuację trwa obecnie postępowanie przetargowe na wyłonienie firmy, która przez cały rok będzie zajmować się usuwaniem tam bobrowych, zatorów i wywrotów z cieków na terenie Zarządu Zlewni w Nysie. To ma usprawnić i przyspieszyć interwencje w miejscach takich jak Nowa Ruda.

Dla lokalnej społeczności sprawa ma ogromne znaczenie – ogrody działkowe to nie tylko miejsce wypoczynku, ale często źródło świeżych warzyw i owoców, a także przestrzeń integracji sąsiedzkiej. Działkowcy z ROD „Piast” mają nadzieję, że nowe procedury przyniosą wreszcie oczekiwany efekt i pozwolą im spokojnie korzystać z ich zielonych zakątków.

Informacje przekazał Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej we Wrocławiu.

Źródło: zobacz oryginał

Zgłoś poprawkę do redakcji

Jeśli zauważyłeś błąd merytoryczny, nieścisłość lub chcesz sprostować informację - napisz do nas. Twoje zgłoszenie trafi bezpośrednio do redakcji.

Odpiszemy na podany adres e-mail.
MW

Marek Wyrzykowski

Od lat opisuje sprawy Nowej Rudy: samorząd, inwestycje i codzienne problemy mieszkańców, zawsze z lokalnej perspektywy.

Więcej artykułów →

Komentarze (0)

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!